Nasi w Cannes

Kilkanaście osób przyszło na sobotnią projekcję "W pustyni i w puszczy" w reż. Gavina Hooda, pokazywanego w ramach targów dystrybutorów w Cannes - powiedział nam wrocławski aktor Konrad Imiela, filmowy Chamis. Imiela wczoraj rozmawiał telefonicznie z "Gazetą". - Siedzę w knajpce nad Morzem Śródziemnym - relacjonował. - Właśnie zjadłem pyszne naleśniki, jeden z szynką, a drugi z czekoladą. W sobotę wieczorem na molo odbył się bankiet, w którym uczestniczyła też część ekipy "Quo vadis" w reż. Jerzego Kawalerowicza. Imiela w "Quo vadis" zagrał Didora, ulubionego muzyka Nerona. - Na Lazurowym Wybrzeżu jest straszny tłok, cieszę się, że nie muszę tu spędzać wakacji - żartował aktor. - Na targach pokazywanych jest kilkadziesiąt filmów dziennie, "W pustyni i w puszczy" ma być wyświetlone trzy razy. Parę osób gratulowało nam i mówiło, że film jest świetny - dodał.

MIS
"Gazeta Dolnośląska", 14 maja 2001

początek strony