Recenzja płyty Konrada Imieli "Garderoba męska"
Rewelacyjna płyta, w której nie kryje się niespodzianka - spora
część tego materiału składała się na prezentowany już prawie
pięć lat temu recital "Śpiewa Konrad Imiela" w Firleju.
Będąc pod ogromnym wrażeniem tamtego projektu, notowałem: "Krokiem
następnym powinna być selekcja, nieznaczne ujednolicenie i nagranie
płyty". Tak się właśnie stało - dzięki mecenatowi władz
Wrocławia - przy czym słowa "ujednolicenie" nie należy
rozumieć zbyt dosłownie. Dwanaście piosenek, w tym uroczy drobiazg
zaśpiewany przez Zosię Imielównę, córeczkę pana Konrada, to
istna feeria stylów, od tzw. piosenki poetyckiej poczynając,
przez pop, jazz (liczne improwizacje!), muzykę klubową, na mocnych
akcentach orientalnych, bałkańskich czy latynoskich kończąc.
"Garderoba męska", dedykowana zresztą "wszystkim
garderobianym świata", ma swoją, by tak rzec, ideologię:
Imiela zmienia tu style, tak jak aktor zmienia teatralne kostiumy.
Naturalnie, dobry aktor nie pozwala, by kostium go zdominował.
I Imiela dba o to, żeby na jego płycie nic nie brzmiało sztucznie,
pretensjonalnie, nie na miejscu. Album otwiera ironiczna (autoironiczna?)
piosenka "Luc". "Anabelle" Arthura H., ukochanego
artysty Imieli, to nieco surrealistyczna opowieść o miłości
do kulturystki. Oniryczne "Perfumy" (autor - Wojciech
Kościelniak) są równie ulotne jak sam tytuł... Kolejne piosenki
układają się w spójny, niespełna 50-minutowy program. Poza głosem
głównego bohatera, spoiwem jest poetycka aura i nienachalna
- acz mimo wszystko aktorska - interpretacja tekstów.
Imiela, aktor ostatnio głównie śpiewający i tańczący, tu zaprezentował
się także jako autor piosenek, gitarzysta, ale przede wszystkim
jako lider doskonałego zespołu. Lider - czyli ktoś, kto decyduje
o doborze repertuaru, sposobie wykonania. Jakkolwiek jako producenci
nagrania podpisali się tu wszyscy członkowie grupy: klawiszowiec
i akordeonista Piotr Dziubek, kontrabasista Adam Skrzypek, perkusista
Michał Czwojda i realizator Jarosław Czernichowski.
Przemyślana propozycja dojrzałego mężczyzny, który nie przestał
być chłopcem.
Adam Domagała
"Gazeta Dolnośląska", 17 marca 2006
początek strony
|