Śpiewam mocne kawałki
Przystojniak miesiąca
Swojej egzotycznej urodzie zawdzięcza rolę Chamisa w ekranizacji
"W pustyni i w puszczy". Zadebiutował w filmie "Autoportret
z kochanką" Radosława Piwowarskiego. Mieszka we Wrocławiu.
W tym roku wystąpił na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu
z własnym spektaklem-recitalem-koncertem - jak sam to nazywa
- "Śpiewa Konrad Imiela". Przedstawienie to można
zobaczyć w warszawskim teatrze Roma, a na początku lipca na
Spotkaniach Zamkowych w Olsztynie. Ale popularność przyniosła
mu główna rola w musicalu "Grease".
Jesteś romantykiem czy raczej twardo stąpasz po ziemi?
Bywa, że zastanawiam się głównie nad zarobieniem pieniędzy.
Ale potrafię też zamknąć się z muzykami na wsi w stodole i zrobić
spektakl.
Dostajesz listy miłosne?
Dostaję dużo e-maili. Także tych z wyznaniami miłosnymi. I
jest miło.
Jaki typ kobiety najbardziej lubisz?
Powinna być ładna, ale wszystko jedno, czy brunetka, czy blondynka.
Ważne, aby dobrze nam się rozmawiało.
Oglądasz się za kobietami na ulicy?
To, czego potrzebuję, mam w domu.
Na scenie czujesz się lepiej jako liryczny facet czy jako
macho?
Najlepiej czuję się w piosenkach z biglem, mocnym charakterem.
Ciągnie mnie w stronę undergroundowych klimatów muzycznych.
Jak szybko jesteś w stanie kogoś oczarować?
Czasami bardzo trudno nawiązać ze mną kontakt. Na początku
prób do "Grease" koledzy uważali mnie za mruka. Dziś,
kiedy przyjeżdżam do Warszawy, tradycją jest, że po spektaklach
przesiadujemy godzinami w teatralnym barku, gadamy, ktoś gra
na gitarze.
Anna Kawa
"Cosmopolitan", czerwiec 2002
początek strony
|