Wrocławski Chamis
Konrad Imiela, aktor wrocławskiego Teatru Polskiego, gra w tym roku w dwóch superprodukcjach filmowych - "Quo vadis" w reż. Jerzego Kawalerowicza i "W pustyni i w puszczy" w reż. Macieja Dutkiewicza. Rozmawiamy z aktorem tuż przed wyjazdem na zdjęcia do RPA.
Niedawno grał Pan ulubionego muzyka Nerona w "Quo vadis", teraz zagra Pan Sudańczyka Chamisa*. Czy nabył Pan jakieś nowe umiejętności albo wykorzystał jakiś talent, którego nie spodziewał się Pan użyć?
Będę musiał galopować przez Saharę na wielbłądzie. Potrafię jeździć na koniu, ale na wielbłądzie nigdy nie jeździłem. Trochę się tego obawiam, ale na żadne zastępstwo się nie zgodzę.
Niedawno wrócił Pan z Tunezji, przed Panem podróż do RPA. Jak Pan znosi trudy podróży i zmiany klimatu?
Kiedy byłem w Tunezji na planie "Quo vadis", było tam nawet trochę chłodniej niż w upalnej Polsce. RPA jestem bardzo ciekawy, bo to zupełnie inny świat. Teraz jest tam zima, przypominająca trochę polską ciepłą wiosnę, więc nie obawiam się klimatu. Po Tunezji i Francji, gdzie kręcone było "Quo vadis", czeka mnie teraz największa podróż.
Chamis w książce jest przebiegły i raczej jednoznacznie negatywny. Czy Pana postać też będzie jasno określona?
No właśnie, sienkiewiczowski Chamis był zły. Na szczęście scenarzyści "W pustyni i w puszczy" potraktowali Chamisa szerzej. Moja postać będzie miała rozterki, bo nie będzie potrafiła znaleźć złotego środka między swoją wiarą a sympatią dla Stasia i Nel. Chamis nie będzie jednowymiarowy.
Czy obejrzy Pan starą wersję "W pustyni i w puszczy" i będzie się Pan wzorował na Ahmedzie Marei, który grał Chamisa w filmie reżyserowanym przez Władysława Ślesickiego?
Być może obejrzę film, ale nie będę się wzorował na niczym. Wolę się wczytać w książkę i w scenariusz.
Książkowy Chamis ginie z ręki Stasia. Zdradzi Pan, czy czeka Pana ten smutny los w filmie?
Chamis ginie, będzie tak samo jak w książce.
Czy spotkał się Pan już ze Stasiem i Nel?
Jeszcze nie.
W sezonie gra Pan w teatrze, w lecie w filmach. A kiedy będą wakacje?
Najbardziej "wakacyjny" był pobyt na planie "Quo vadis" w Tunezji. Tu gram większą rolę i czeka mnie ciężka praca. A o prawdziwych wakacjach dopiero pomyślę.
Co przygotowuje Pan na nowy sezon teatralny?
W Teatrze Polskim, gdzie pracuję, spotkam się z nowym dyrektorem (jeszcze nie wiem, kto to będzie). Będziemy rozmawiać o planach. W teatrze k2 czekają mnie próby przed kolejnymi spektaklami "MC Mayak", który reżyseruję razem z Teresą Sawicką i w spektaklu gram Majakowskiego.
Rozmawiała Małgorzata Matuszewska
"Gazeta Dolnośląska", 4 sierpnia 2000
* Chamis w książce "W pustyni i w puszczy" był Sudańczykiem, pochodził z pokolenia Dangalów. Pracował dla kompanii budującej Kanał Sueski, stąd znał inżynierów Tarkowskiego i Rawlisona. Porwał Stasia i Nel, zginął z ręki Stasia.
początek strony
|